Męskie spojrzenie na depresję poporodową

Męskie spojrzenie na depresję poporodową

Do niedawna przedłużające się uczucie przygnębienia, drażliwości czy chwiejności emocjonalnej po narodzinach dziecka przypisywane było tylko kobietom. W zależności od czasu trwania i nasilenia objawów taki stan nazywany był depresją poporodową oraz zaczerpniętym z języka angielskiego terminem „baby blues”. Przyczyn poszukuje się głównie pośród gwałtownych zmian hormonalnych związanych z ciążą i karmieniem piersią. Nie bez znaczenia są także zmiany w organizacji życia, jakim w krótkim czasie sprostać musi kobieta.

Narodziny dziecka nie są obojętnym wydarzeniem dla całego systemu rodzinnego. Chociaż stanowią naturalny moment w cyklu życia rodziny, stawiają przed nią wiele wyzwań, a rodziców umieszczają w nowych rolach, często dotąd im nieznanych. To jak szybko przystosują się oni do nowej sytuacji zależy od wielu czynników, między innymi od zasobów indywidualnych w postaci strategii radzenia sobie, odporności psychicznej, jak również temperamentu i stanu zdrowia dziecka, przebiegu ciąży i porodu, statusu socjoekonomicznego rodziny czy dostępnego wsparcia społecznego ze strony rodziny, znajomych czy instytucji.

W badaniach obejmujących różne zagadnienia dotyczące rodzicielstwa przez dziesięciolecia uwagę poświęcano głównie zachowaniom i reakcjom emocjonalnym matek. Miało to głównie związek z kulturowo przyjętym podziałem ról, w którym matka sprawowała niemal samodzielną opiekę nad nowo narodzonym dzieckiem. Choć w wielu rodzinach ten podział ról nadal jest aktualny i pożądany przed obojga rodziców, przeżycia mężczyzn w obliczu rodzicielstwa stały się obiektem zainteresowania badaczy. Czasopismo Pediatrics w jednym z najnowszych numerów opublikowało badanie, w którym odsetek mężczyzn cierpiących na depresję po narodzinach dziecka wyniósł aż siedem procent. Na podstawie badań prawie 2000 mężczyzn stwierdzono, że objawy depresyjne nie tylko sprawiały cierpienie samym mężczyznom, ale również negatywnie wpływały na sposób opieki nad dzieckiem. Ojcowie rocznych dzieci cierpiący na objawy depresyjne częściej stosowali kary cielesne oraz mniej chętnie czytali swoim dzieciom. Ryzyko zachorowania na ten rodzaj depresji zwiększa się kilkakrotnie w przypadku występowania podobnych objawów u partnerki.

Jak się okazuje, mężczyźni doświadczający depresyjnych symptomów w obliczu rodzicielstwa mają większą trudność w poszukiwaniu pomocy. Najczęściej przez dziewięć miesięcy są zaabsorbowani ciążą partnerki a objawy po jej rozwiązaniu są dla nich zupełnym zaskoczeniem. Ze względu na niską świadomość społeczną zjawiska wielu mężczyzn nie potrafi rozpoznać swojego stanu, jak również obawia się ujawnienia swoich uczuć przed innymi, ze względu na częste oczekiwania wobec mężczyzn, którzy mają pełnić rolę opiekunów dla nowo narodzonego dziecka oraz borykającej się z wahaniami hormonalnymi partnerki.

Ze względu na te oczekiwania wydaje się, że świeżo upieczeni ojcowie powinni niezwykle uważnie przyglądać się swojemu samopoczuciu, uczuciom wobec dziecka i partnerki. Powinni mieć odwagę mówić o swoich wątpliwościach, trudności w podołaniu wymaganiom otoczenia, nawet jeśli mają świadomość podobnych uczuć targających partnerką. Szczególnie uważnie powinni dbać o sieć wsparcia społecznego, w miarę możliwości negocjując różne rozwiązania w celu zapewnienia sobie komfortu życia. Odpowiednio podjęte kroki pomogą nie tylko zmniejszyć cierpienie świeżo upieczonego ojca, ale także często uchronić rodzinę przez rozpadem i wzmocnić rodziców w pełnieniu nowych, przypisanych im zadań.